• Wpisów:146
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 18:02
  • Licznik odwiedzin:15 170 / 3394 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pewne rzeczy coraz bardziej przestają mi się podobać..
Coraz bardziej zaczyna mnie już to wszystko męczyć..
Niech ten rok się skończy aby szybciej, od początku jest on beznadziejny..
Jestem przemęczona tym wszystkim..
 

 
Jakoś tak wszystko wymyka mi się spod kontroli.
Sama się też do tego przyczyniam nawet bardzo..
Czy i tym razem uda się pewne sprawy wyprostować? Czy jest wogóle sens..Czy nie lepiej zamknąć za sobą drzwi i już nie wracać do tego?
Miało być inaczej, miało niezależeć..
Jest mi tak cieżko..
 

 
Uwielbiam jesień, uwielbiam gdy pada wieje i jest szaro i ponuro. Może jestem dziwna ale uwielbiam taką depresyjną pogodę.
 

 
Nie ma nigdy na zawsze..
Ludzie są fałszywi..udają innych jak tylko czegoś chcą..
 

 
Oddałam się całkowicie pracy, muszę to przyznać.
Mojej przełożonej zawsze odbijało ale to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie. Zaczyna się mobbing. A najgorsze jest to,że w tym cholernym zawsiówku tak ciężko o prace..
Ten tydzień był masakrycznie ciężki. Jestem wykończona.
 

 
Uczucie skomplikowane, pełne wzlotów i upadków, śmiechu i złości, namiętności. Uczucie, którego miało nie być a bez którego nie można wytrzymać.
Myślisz, że jesteś odporny, że to tylko na chwilę, na trochę. Nawet nie wiesz, kiedy zaczyna Ci zależeć, kiedy zaczynasz tęsknić. Kiedy Twoje myśli coraz częściej krążą wokół tej osoby..I myślisz sobie, głupia ja ale się wkręciłam, toć bez sensu to..
Ale uświadamiasz sobie, że po wspólnych chwilach z tą osobą po długich rozmowach nie jest takie proste przestać o niej myśleć, nie potrafisz zająć się czymś na tyle aby przestało zależeć.
Uczucia nie są czymś co zapala się i gasi jak światło. Niestety..
 

 
No właśnie...jak to z tym jest? Żałować czy nie?
Ja osobiście mam bardzo mieszane uczucia..

  • awatar preen: Chyba i tak się zaluje. Ja do tej pory cierpię po rozstaniu i wolałabym tej osoby nie spotkac niz przezywac taki bol.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Miano najgorszego pracownika roku..otrzymuje..JA..(werble) ukłon..dziękuję..:-)
Będąc na planowanym od dłuższego czasu urlopie (aż 5 dni) odmówiłam przyjścia do pracy.
Ale przełożonych nie interesuje że masz umowione wizyty u lekarza bo tylko ku temu wolne musialam wziąć. Ja jako jedyna potrafię oprócz swojego stanowiska pracy ogarnąć pozostałe trzy..A mnie? Nikt nie może zastąpić bo nagle wszyscy ciemni jak tabaka w rogu..Przełożona obraziła sie rozłaczyła sie w trakcie rozmowy..Czy tak zachowuje się dorosła odpowiedzialna osoba? Nie ma ludzi niezastąpionych..
Nie za takie pieniądze i nie za takie traktowanie..
Dzień zepsuty doszczętnie..
 

 
Jeżeli robi się coś świadomie to czy należy później tego żałować? Coś przez co jest się szczęśliwym? Prędzej czy później to się skończy..i co dalej?
Pozostanie pustka..którą już zaczynam czuć..
Jest mi dobrze..gdy jest obok..Ale wiem że to do czasu..Wszystko się okropnie skomplikowało..
Wogóle to życie jest samo w sobie skomplikowane a my jeszcze dokładamy swoje 12 groszy..
 

 
Się zapętliłam..we własnym życiu..
Żyje w jakimś matrixe, który sobie sama stworzyłam..
Żałuje bardzo wielu decyzji..choć skąd mam wiedzieć, że te decyzje które bym chciała podjąć nie byłyby akurat złe? Nie ma przypadków..a może są?
Nie potrafię odpowiedzieć..
 

 
Ślub w wieku ok. 20 lat..z punktu widzenia mojego doświadczenia, jest naprawde kiepskim pomysłem.
Teraz po parunastu latach od ślubu wiem że nie byłam na to gotowa. Wtedy wydawało mi się że wiem czego chcę. Wydawało się to idealne słowo..
Może i są związki,które naprawdę pasują do siebie,które są zgrane w punkt..
Choć w takim wieku..trzeba korzystać z życia. Przede wszystkim poznawać siebie.
Może trochę egoistycznie to brzmi..ale lepiej tak niż z czasem żałować..
  • awatar preen: Dokladnie. Jestem tego samego zdania. Szybkie śluby i szybkie dzieci to najszybsza droga do katastrofy. Oczywiście, sa wyjatki, no ale to dalej tylko wyjatki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystko się pogmatwało.
Ten rok jest bardziej okropny niż mi się do tej pory wydawało.
Ten rok jest zepsuty. Poproszę o nowy..
 

 
Parę dni spokoju..Minęło..
Wszystko wraca do "normy".. Było mi tak dobrze..
Ale niestety, co dobre bardzo szybko się kończy..

"..Dziękuję Ci że jesteś..przy Tobie poznałam siebie jeszcze dokładniej..wiem czym jest dotyk, czułość, troska.." Tak bardzo nie chcę Cię zranić..
  • awatar Erinxx: To co dobre tez szybko wraca wiec trzymam kciuki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystko, całe nasze życie, to co się dzieje..jest powierzchowne..
Z wierzchu wygląda ładnie, uśmiechamy się, ładnie się ubieramy, ładny make up..a w środku? Co się dzieje, za pierwszą warstwą? Nie mówiąc o kolejnych..

Znowu mam czas dla siebie..parę dni spokoju..
Parę dni tylko dla mnie..
Do niedawna, byłam szczęśliwa że mogę odetchnąć, odpocząć, nacieszyć się "swoją chwilą". A teraz przyłapałam sie na tym, że zaczęłam się zastanawiać..no dobra mam parę dni a co później? Jak wróci wszystko do "normalności"?..Męczy mnie to, irytuje..
Nie jestem szczęśliwa, nie czuję się spełniona..
Gra pozorów, wychodzi mi niemal perfekcyjnie..
 

 
"Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie, po których sprzątamy latami..."
 

odnalescsiebie1081
 
morelka86
 
Super blog dodaję do znajomych i liczę na rewanż
 

 
Robi się coraz ciekawiej..
Mój Anioł Stróż, pewnie siedzi wygodnie z popcornem i się przygląda z ironicznym uśmieszkiem..
 

 
  • awatar ms moth: Byłoby pewnie ciężko się powstrzymać, ale nie. Oj nie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam Go..Tak bardzo nie chcę go skrzywdzić..
Musi ta sytuacja sama się rozwiązać..
To wszystko jest tak bardzo bez sensu..Beznadziejny rok..
 

 
Nie potrafię określić tego...co czuję..A tym bardziej jak czuję..To wszystko jest tak bardzo chaotyczne.
Nie potrafię ubrać tego w jakiekolwiek słowa..
Patowa sytuacja..Sama sobie jestem winna..