• Wpisów:127
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:14 277 / 3267 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie, po których sprzątamy latami..."
 

odnalescsiebie1081
 
morelka86
 
Super blog dodaję do znajomych i liczę na rewanż
 

 
Robi się coraz ciekawiej..
Mój Anioł Stróż, pewnie siedzi wygodnie z popcornem i się przygląda z ironicznym uśmieszkiem..
 

 
  • awatar ms moth: Byłoby pewnie ciężko się powstrzymać, ale nie. Oj nie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam Go..Tak bardzo nie chcę go skrzywdzić..
Musi ta sytuacja sama się rozwiązać..
To wszystko jest tak bardzo bez sensu..Beznadziejny rok..
 

 
Nie potrafię określić tego...co czuję..A tym bardziej jak czuję..To wszystko jest tak bardzo chaotyczne.
Nie potrafię ubrać tego w jakiekolwiek słowa..
Patowa sytuacja..Sama sobie jestem winna..
 

 
Jest maj..jeszcze trochę i będzie półmetek roku..
W dalszym ciągu podtrzymuje..ten rok za dobry dla mnie nie jest..
 

 
Ten rok nie jest dla mnie dobry..
Kolejny miesiąc, kolejny..kiepski miesiąc za mną..
A co przyniesie kwiecień?
Średnio to wszystko widzę..
 

 
Jest mi dobrze jak jestem sama..
Nie brzęczy nikt nad głową.. Nie marudzi nie obraża się..
Czas tylko dla mnie..Szkoda że tak rzadko taki czas tylko dla siebie mam..
 

 
Błogi spokój, przez parę dni cisza i czas dla JA Kocham takie chwile
 

 
Jestem wyjechana z mocy.. W pracy przez półtora tygodnia ogarniałam dwa stanowiska na raz..i co z tego? Czy usłyszałam "dziewczyno nieźle sobie radzisz..ogarniasz wszystko żeby grało.." Nic z tego..przykre jest to jak Ciebie nie doceniają a Ty wyłazisz ze skóry żeby wszystko funkcjonowało..Ma być zrobione choćbym miała ogarniać 5 stanowisk sama jedna..
  • awatar Hope&Faith: @Bad Bunny: No właśnie problem w tym, że mieszkam w małej mieścinie i o pracę jest naprawdę ciężko. Póki co trzymam się tego co mam, rozglądając sie i szukając czegoś innego..Ale już wiem, jak w firmie korporacyjnej traktowani są ludzie..
  • awatar Bad Bunny: Nie znam Twojego życia, ale może dobrze byłoby pomyśleć nad zmianą pracy (jeżeli jest taka możliwość). Skoro Cię nie doceniają teraz to i też pewnie nie będą doceniać w przyszłości. Ty się nalatasz, a i tak nikt Cię za to nie wynagrodzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dlaczego faceci są jak dzieci?
I mówią że to kobiety się obrażają o byle co...a sami nie są lepsi.. Byle co i foch..gorzej od baby z okresem..
 

 
Czyzby to koniec? Czy kolejne upadki a pozniej wzloty? Meczace jest to coraz bardziej..
Moze czas najwyzszy..to zakonczyc?
Bedzie ciezko przez jakis czas..poboli..Ale chyba nie ma innego wyjscia..
Prawda jest taka..ze nie powinno miec to miejsca..Nie powinno sie to wydarzyc..
Mialam sie nie angazowac..
Kiepsko rok sie zaczal..i nie przewiduje zmian..na lepsze w najblizszym czasie..
 

 
Nie jest tak jak być powinno..
Uświadamiam to sobie coraz częściej, coraz bardziej..
Wszystko jest nie tak..
 

 
Wiem, że to dość samolubnie zabrzmi..
Ale tęsknie za czasami kiedy każdą wolną chwilę mogłam poświęcić dla tylko i wyłącznie "Ja"..
Robiłam to na co w danej chwili miałam ochotę, bez wspólnego ustalania, co komu pasuje i bez nerwów..
To były piękne czasy..
 

 
Jutro nastanie ciekawy dzień..dzień decydujący..
Mam cichą nadzieję aby był pozytywny..Lecz przeczucie podpowiada co innego..Nie podoba mi się to..
 

 
Wkurzające jest to..że nie mogę Mu o wszystkim mówić.. A jest moją jakby nie było najbliższą osobą..
A już o sytuacji w pracy..mowy nie ma..Bo sie nakręca, jeszcze bardziej ode mnie..Swoim "doradzaniem" zachowuje się jakby to On tam pracował..Bo On by zrobił lepiej, bo On by inaczej powiedział..
A ja potrzebuje tylko się wygadać i sama wyciągnąć wnioski..
ew. doradzić mi..a nie sie denerwować bardziej niż ja..To nie jest pomocne..ani nic..
 

 
Jako że życie nigdy nie było za łaskawe dla mnie..to z wielkim impetem..postawiło przede mną pierwsze wyzwanie, które można by porównać do wejścia na Mont Everest..

Jestem tak skołowana..że nawet opisywać sie nie chce..
Odkąd pracuje, a pracuje ładnych parę lat..tylko raz wyprowadzono mnie z równowagi do tego stopnia że sie najzwyczajniej poryczałam..dziś był raz drugi..
Początek roku..okazuje się dość h*jowy..
Wszelkie nadzieje na świadomość..że to będzie dobry rok..prysły jak mydlana bańka..
 

 
Nowy Rok..
Teraz, modne stały się "postanowienia noworoczne.." wszędzie o tym jest gadane..
Moje postanowienia?
Sprostać i podołać wszystkim wyzwaniom jakie postawi przede mną życie..
  • awatar Z półki mi spadło: Również nie mam jakiś szczególnych postanowień noworocznych ;) nigdy mi to nie wychodziło. Trzeba sobie radzić na bieżąco. P.S uwielbiam zdjęcie, które masz jako avatar <3 Mam nawet taką zakładkę do książek :)
  • awatar ms moth: Życzę powodzenia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kończy się rok..
Rok..który był niesamowicie intensywny, wydarzyło się tyle rzeczy, których w życiu bym nie przewidziała..
A Nowy Rok? Jaki będzie? Jak sie zacznie?
Znowu wszystko zostało na mojej głowie..Odeszła kolejna osoba z biura..zostałam praktycznie sama..Nie wiem jak ogarnę zakończenie roku, to będzie jakiś horror..
A moje zaangażowanie..nadal trwa..
Co przyniesie Nowy Rok?
 

 
Zaangażowanie.. Nie powinnam, a jednak.
Muszę se wybić z głowy pewne rzeczy..Koniecznie..
 

 
Jakie to świetne uczucie..starasz się w pracy, dwoisz się i troisz..żeby robota która Cię nie dotyczy tak naprawdę, była zrobiona..dobrze zrobiona..
Uczysz nową, obowiązków..które Ciebie nie dotyczą i z którymi tak naprawdę nie masz nic wspólnego..
Zostajesz po godzinach..jesteś na każdy telefon..
I jak głupi jakiś..liczysz..na chociaż parę złotych premii..
Zaglądasz na konto w dzień wypłaty..
Tak..być naiwnym..to takie cholernie cudowne..